Zajrzyj do skrzynki pocztowej

Napiszę Ci list. Napiszę Ci co chcesz.

Kochani! Przepraszam, że nie piszę. Przepraszam, że po raz kolejny przepraszam i pewnie i tak niewiele się zmieni. Nie siedzę w kąc...

sobota, 26 lipca 2014

Współczesna pogoń głupich pań.

Spotkały się w pracy. I ględzą miedzy sobą. Gadają i gadają. Wciąż o tym samym. Niby inaczej, ale wciąż o jednym. O czym mianowicie? O ciele! Ale nie o takim zwyczajnym, oj nie. Jeno o takim...brzydkim, sflaczałym, zbyt żylastym, za grubym, za chudym, nieproporcjonalnym. Niedoskonałym. Bo niech podniesie palec ta, która swoje ciało uważa za idealne. No proszę, cóż za niespodzianka - widzę "las rąk"...

poniedziałek, 21 lipca 2014

Thirty Second To Mars - City of Angels


Posłuchajcie ludzi, którzy mówią w tym utworze. Tych, którzy tworzą tło. Albo i najważniejszą część.

Ach, ci siłacze

Zadaję sobie pytanie, co to znaczy „być silnym”. I wciąż nie mogę znaleźć na nie odpowiedzi. Są ludzie, ludziki i ludziska. Panie, paniusie i panienki, matrony. Chłopcy, faceci, mężczyźni. I każdy jest inny. Każdy ma inną definicję „siły”. Tej psychicznej, rozpierającej
od środka, rzekomo niepohamowanie wielkiej. Nieskończonej. Nieustraszonej. Dającej kopa
do działania i odwagę do mówienia. A ja pytam: spotkał się ktoś z takową kiedykolwiek? Możliwe, że tak, ale na pewno nie na dłużej niż parę krótkich dni. Przeważnie,
jak słońce wychylające się zza chmur zimą, pojawia się na chwilę i znika jeszcze szybciej niż przybyła. A wraz z nią nasza pewność i wiara w osiągnięcie celu. Za to mnożą się nowe kłopoty,
a słabości wychodzą na światło dzienne. No bo jak inaczej nazwać fakt, że osoba będąca niby silną, napotkawszy coś, co trafia w czuły punkt, zapada się w sobie?

piątek, 18 lipca 2014

Nie zgadzam się



Jak to się stało, że nikt z nas nie decyduje samodzielnie o swoim życiu? Dlaczego przeżywamy je tak, jak życzą sobie tego nasi bliscy, wyznajemy ich religię, tępimy zachowania, które im nie odpowiadają? Dlaczego wolimy słuchać tych "mądrzejszych" i bardziej doświadczonych, zamiast odważyć się pójść własną drogą? Dlaczego od dziecinności powielamy wzorce, z którymi zetknęliśmy się w domu rodzinnym? Dlaczego?

Nie wiem, jak Ty, ale ja ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad tym, co tak naprawdę robimy
z własnej woli, a co jest nam z góry narzucone. Chociażby ta najbardziej oczywista część życia większości z ludzi: wiara w Boga? Czemu go czcisz?

czwartek, 17 lipca 2014

Sylwia Banasik i Adrian Wiśniewski - Tylko jedno życie masz


Gaba Kulka - Laleczka


Rzucać czy być rzucaną?


Drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Późny, chłodny wieczór. Ogień w kominku i herbata dzierżona w dłoni przypomniały mi o pewnych słowach faceta, który został gdzieś w tyle.
Nagle poczułam, że się duszę i wiedziałam, że jeśli w ciągu dwóch minut nie wyjdę z domu,
to pogrążę się w myślach ciemniejszych niż zimowa noc zbliżająca się za oknem. Dopadły mnie wyrzuty sumienia, dawno skrywane lęki i frustracja. Zarzuciłam płaszcz, owinęłam się szalikiem jak
na złość będącym jarząco czerwonym – jakby chciał mi pokazać, że mimo całej burzy wewnątrz mnie świat dookoła zdaje się nie przejmować moim rozpadem na kawałki i dalej prze do przodu jak wół
na orce.

wtorek, 15 lipca 2014

Pozwól mi stać się sobą


„Pada śnieg, wokół ciemno, pusto, cicho… Przede mną jeszcze tylko parę kilometrów przez upiorny las i będę w domu. Wracam tu po dłuższej nieobecności.  Od listopada nie widziałam swojego pokoju, nie spałam we własnym łóżku… No cóż, tak bywa, gdy zachciewa się człowiekowi studiować w Norwegii, setki kilometrów od najbliższych…

Koniec narzekania! Już widzę światła w oknach i dym z komina, rodzinną krzątaninę przed Gwiazdką. Idą Święta!”
Tak mniej więcej brzmiały moje myśli kilka wieczorów temu, kiedy to z wypchanym prezentami plecakiem wracałam ze studiów do domu na przerwę świąteczną. Gdy dziś to piszę, moje nastawienie jest jeszcze radośniejsze i pełniejsze optymizmu niż wtedy. Jednakże podczas minionego tygodnia często żałowałam, że mamy Boże Narodzenie. Ale…po kolei.

Nie, nie jestem fanatyczką, ale w życiu warto być świadomym


niedziela, 13 lipca 2014

MisterWives - Vagabond


Zieleń i woda

-Kacper, znowu ją widziałem!
-Przyjacielu, czy mógłbyś się opanować? Ta dziewczyna nie istnieje! Tyle razy już przechodziliśmy koło tego zakrętu, a ja jeszcze ani razu nie zobaczyłem kogoś podobnego do opisywanej przez ciebie blondwłosej niewiasty. Zapomnij  o tym, bo naprawdę pomyślę, że postradałeś zmysły.
-Uwierz mi! Siedziała na kamieniu i uśmiechała się do mnie.
-A założyłeś dzisiaj soczewki?
-Przestań się nabijać, to była ona.
-Jutro zapewne wstanie i pozwoli ci pocałować się w rękę, co?
-Kacper!


To było ponad moje siły. Wybiegłem. Mój najlepszy przyjaciel kpi sobie ze mnie w żywe oczy! Wiem, że kumple są od tego, by mówić człowiekowi prawdę prosto z mostu, bez ogródek, ale tym razem się mylił. Naprawdę nie miał racji! Ta dziewczyna istnieje, codziennie ją widuję. Owszem, uwielbiam fantazjować, ale nie aż tak. Nie umiałbym sobie wyobrazić sobie takiego obrazka, jakim ona obdarowuje mnie na co dzień. To awykonalne!

piątek, 11 lipca 2014

Eddie Vedder - Society


Xavier Rudd - Spirit Bird


Oblicza miłości


 Czy zastanawialiście się kiedyś, jak postrzegana jest miłość w codziennym życiu?
Na pytanie: „Co to jest miłość?’’ odpowiadamy „uczucie”. I finito, nie zastanawiamy się, o co tak naprawdę chodzi i co to w rzeczywistości jest. A jest to coś wspaniałego, jeśli oczywiście potrafimy to docenić i, przede wszystkim, dostrzec. Bo miłość to nie tylko puste słowa, ale i gesty, które częstokroć znaczą więcej niż „Kocham Cię” wypowiadane po raz sto pięćdziesiąty ósmy.

Każdy z nas kocha inaczej i w inny sposób okazuje swoje uczucie. Niektórzy nie kochają wcale, a jeszcze inni zapewniają o swojej „miłości” każdego, kto im się pod rękę nawinie. Urocze, prawda? Nie umiem powiedzieć, co z tego jest najmniejszym złem. Ale wiem jedno – czym dla mnie jest miłość, w każdej jej postaci. Oraz czym mogłaby być…

wtorek, 8 lipca 2014

Dlaczego chciałabym być facetem?

Zamierzam sklecić parę słów o tym, że odnoszę wrażenie, że będąc facetem, miałabym łatwiej w życiu. Mężczyźni z reguły umieją tak rozegrać wszystkie karty,  by wszystko poszło po ich myśli. Przykładów na to, iż panowie żyją jak pączki w maśle, a my, kobiety, wiecznie musimy walczyć o siebie, jest mnóstwo.