Zajrzyj do skrzynki pocztowej

Napiszę Ci list. Napiszę Ci co chcesz.

Kochani! Przepraszam, że nie piszę. Przepraszam, że po raz kolejny przepraszam i pewnie i tak niewiele się zmieni. Nie siedzę w kąc...

wtorek, 30 września 2014

Norah Jones - The Long Way Home i pierwszy przepis - na rozgrzewającą harirę


Wiem, że parę osób  zainteresowało się ostatnio moją wegańską dietą. Pytano, co jem, jak jem i dlaczego jeszcze utrzymuję się na nogach, odżywiając się tak ograniczenie. Wierzcie mi, nie głodzę się i nie szamam samych kotletów sojowych. Tak naprawdę nie sięgam po nie wcale, gdyż raczej nie korzystam z półproduktów. Aby zaspokoić Waszą ciekawość, pragnę przedstawić Wam przepis na mój dzisiejszy obiad.

W weekend byłam na Veganmanii w Poznaniu - spotkaniu, zorganizowanym przez Stowarzyszenie Otwarte Klatki, mającym na celu promocję weganizmu i pokazanie tego stylu życia z jak najlepszej strony. W Klubokawiarni Meskalina swoje stoiska pokazało parę knajp wegetariańskich, sklepy z ekozabawkami, książkami i nietestowanymi na zwierzętach kosmetykami. Była pora obiadowa, więc skosztowałam paru potraw. Wśród nich była marokańska harira z daktylami. Przepyszna! Pamiętając, co znalazło się w mojej miseczce, stworzyłam własny przepis. Godny polecenia nie tylko dla "żrących trawę". Bliskowschodnie, rozgrzewające cudo!

Zosina harira z daktylem

Składniki:
cebula
4 obrane marchewki
3 łyżki oleju (ja użyłam rzepakowego nierafinowanego)
po szklance namoczonej i ugotowanej ciecierzycy i brązowej soczewicy (ewentualnie mogą być z puszki - polecam "gotowane na parze Bonduelle" (reklama niezamierzona)
2-3 szklanki przecieru pomidorowego
2-3 łyżki czerwonej pasty curry
łyżka cukru
garść pokrojonych daktyli
sól i chili do smaku
ew. 2 zmiażdżone ząbki czosnku

Cebulę pokrój w paseczki i zeszklij na oleju na głębokiej patelni lub w garnku z szerokim dnem. Pod koniec wrzuć czosnek i podsmaż parę sekund - uważaj, aby go nie spalić! 
Kiedy cebulka będzie się szkliła, zetrzyj marchewki, po czym także wrzuć je na patelnię. Dolej pół szklanki wody i przykryj naczynie - niech warzywa się podduszą (zajmie to ok. 5 - 7 minut). Pamiętaj, by od czasu do czasu zamieszać, by nic się nie przypaliło.
Po tym czasie wlej przecier i dodaj przyprawy. Porządnie wymieszaj i dodaj ciecierzycę i soczewicę, gotuj 5 - 10 minut. Pod koniec wmieszaj daktyle i odstaw patelnię na moment - niech daktyle nieco zmiękną.
Podawaj z ryżem lub swojskim chlebem, posypane pietruszką lub polane sokiem z cytryny.
Nic trudnego, prawda?
Smacznego!

poniedziałek, 29 września 2014

Na życie słowo


- Chcę zrobić coś wielkiego.
- Umyj słonia. To nie jest czas na robienie wielkich rzeczy.








Jeśli mogę, chciałabym polecić Wam pewien film - "Co wiedziała Maisie". O czym opowiada, możecie wyszukać, więc nie będę tego pisać. Ja pragnę tylko powiedzieć, że mimo tego iż moi rodzice są po rozwodzie, to cieszę się, że nie musiałam przeżywać takiej traumy, jak ta dziewczynka. Nie ma słów, które umiałyby wyrazić uczucia, jakie mną władały za każdym razem, gdy tylko widziałam jej twarz. Niektórzy ludzie nie są godni tego, by zakładać rodzinę. Niektórym nie jest pisane wyjść z samotnej egzystencji. I niektórzy naprawdę nie powinni o to zabiegać. Nie walczyć za wszelką cenę. Ale o tym niedługo...

czwartek, 25 września 2014

Marek Grechuta - Korowód


Szanowna Pani Niesprawiedliwość


Ile razy w życiu zdarzyło się Wam pomyśleć: „Ten to ma dobrze, wszystko podane
na tacy”, albo: „Gdybym ja tak umiał płakać, dochodząc do celu, to moje życie wyglądałoby zupełnie inaczej”?
Na każdym kroku spotykamy slogany mające nam uświadomić, że na świecie sprawiedliwość pełni ważną rolę, że do wszystkiego należy dochodzić własną pracą, potem
i krwią. To my powinniśmy pokonywać swoje słabości, harować ciężej, dłużej i bardziej efektywnie, bez marudzenia i narzekania. I tak robimy. Walczymy o siebie i swoje życie każdego dnia ze zdwojoną siłą, nie poddając się. Pozornie nam wychodzi i już, już możemy czuć swojego rodzaju dumę, gdy nagle widzimy osobę, która osiągnęła to samo w ciągu zaledwie paru chwil. Od razu wiadomo, że miała plecy, znajomości albo, po prostu, bogatą rodzinę. I wszystko szlag trafia!

poniedziałek, 22 września 2014

piątek, 19 września 2014

Na życie słowo

Nie ma drugich szans, są tylko inne. Jakąkolwiek podejmiesz decyzję, życie zawsze będzie inne niż wtedy, gdybyś podjął inną.








P.S. Wiem, że ktoś ze Stanów regularnie czyta bloga. Czy mogłabym dowiedzieć się, jak ten ktoś mnie znalazł?

Niedojrzała dorosłość

Czym jest dojrzałość? Dlaczego czasem widzimy kogoś po raz pierwszy, nie znając jego historii ani poglądów i możemy o nim powiedzieć, że jest poważny, doświadczony, a kiedy indziej przez lata obserwujemy wzrastanie jakiejś osoby, podjęte przez nią decyzje, zmiany w zachowaniu i wciąż widząc ją, jedyne określenie, jakieprzychodzi nam do głowy, to "dzieciuch"?
Co świadczy o dojrzałości człowieka? Jak można zasłużyć sobie na to miano?

Amelie - Yann Tiersen


Najpiękniejsza muzyka, jaka kiedykolwiek powstała.

Kasia Majelonek - Jedna chwila


czwartek, 18 września 2014

Na życie słowo

Może cza­sami nie postępu­jemy właści­wie, bo niewłaści­wa rzecz wy­daje się bar­dziej niebez­pie­czna,
a my nie chce­my wyjść na tchórzy, więc ro­bimy niewłaściwą rzecz właśnie dla­tego,
że to niebez­pieczne. Bar­dziej nam za­leży na tym, żeby nie wyjść na tchórzy, niż żeby wyb­rać dobrze. 









środa, 17 września 2014

Na życie słowo

Gdy myślimy o czymś zbyt długo i intensywnie, to to zaczyna się oddalać. Robi coraz większe kroki  donikąd i nie ogląda się za siebie, myśląc, że już nie jest potrzebne. W rzeczywistości jednak jest na odwrót, dlatego też weźmy się w garść i zacznijmy działać, zamiast tylko biadolić! Zanim "to coś" nie ucieknie za daleko!







Na życie słowo

Nie mów, że kochasz, dopóki nie jesteś pewien, unikaj słów wielkich jak góry, bo im wznioślejsze, w tym większe spada się potem przepaście









Czerwony tulipan - Jedyne co mam


Robert Kasprzycki - Niebo do wynajęcia


poniedziałek, 15 września 2014