Zajrzyj do skrzynki pocztowej

Napiszę Ci list. Napiszę Ci co chcesz.

Kochani! Przepraszam, że nie piszę. Przepraszam, że po raz kolejny przepraszam i pewnie i tak niewiele się zmieni. Nie siedzę w kąc...

czwartek, 16 lipca 2015

"Pokolenie Ikea. Kobiety", czyli co lubicie czytać, ale boicie się o tym głośno powiedzieć. I o samotnej malince.



Mieliście kiedyś malinkę, będąc singlem i nie bawiąc się w przygody na jedną noc? Wykluczając przy tym, że ktokolwiek potrafi sam siebie pokąsać w szyję. Pewnie myślicie sobie teraz: "Co za wariatka". Sama bym tak myślała. A jednak - to jest możliwe! Bang! Chętni na krótką historyjkę?
Nie? No to Wam opowiem.


piątek, 10 lipca 2015

Monogamia a XXI w. Miłość. (?)



A jak monogamia ma się do miłości? O co w niej chodzi?

O monogamii w przyjaźni było tutaj.

W temacie miłości nie jestem ekspertem. Nawet żółtodziub to dla mnie zbyt łaskawe określenie. Nie podzielę się tu moimi wszystkimi spostrzeżeniami, bo bloga czytają niepowołane osoby, które mogą moja słowa zinterpretować niewłaściwie.

Miłość to duże słowo. Znaczące. Trochę się go boję... 

Dlaczego, gdy mówimy o monogamii w miłości, tak wielu dwuznacznie się uśmiecha? Czy szydzi? Zazdrości? A może wspomina dawne dzieje?

Monogamia to patriarchalny obraz rodziny - ojciec jako przywódca i matka grająca kurę domową. Tradycyjny podział ról. No właśnie - tradycja. Coś, co nas łączy, określa, wsadza w ramy. Tradycja. Wymysł kulturowy, który zakorzenił się na przestrzeni lat w rozumach człowieka.

Monogamia nie jest u zwierząt naturalnym stanem rzeczy. Zaledwie kilka gatunków łączy się w pary na całe życie. Nie zalicza się do nich człowiek. Mowa tu raczej o słoniach czy łabędziach.
A jednak krzywo spoglądamy na sąsiada, który nocą wymyka się do kochanki. Związek to
w rozumieniu społeczeństwa relacja dwójki ludzi. Nie dopuszczamy do siebie myśli, że mogłoby być inaczej. Poligamia, przynajmniej w naszym kręgu kulturowym to totalna abstrakcja, jest przez wielu potępiana. Jak to - mężczyzna mający pięć żon?! Kobieta ślubująca trzem facetom?! Nie!



A mimo to mało jest osób, które nie zdradzają. Czy ktokolwiek z Was, pytam teraz osoby mające już trochę miłości za sobą, nigdy nie pozwolił sobie na skok w bok? A nawet jeśli tego nie zrobiliście
(w co szczerze wątpię), to na pewno nie raz nie dwa chodziło Wam to po głowie. O czym
to świadczy? A no o tym, że człowiek nie został stworzony do łączenia się w pary na całe życie. Większość moich znajomych ma w rodzinie niejeden rozwód za sobą. Praktycznie wszyscy dorośli, których znam, mają różne, mniejsze i większe, grzeszki na sumieniu. Ludzie nie są tacy niewinni na jakich się kreują, serio. Ludzie z każdej klasy społecznej.

wtorek, 7 lipca 2015

Migawki z upalnego lata Vol.2. Zieleń. Autostop. Jura. Pociąg.

Dlaczego liście są zielone?


Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego drzewa są koloru zielonego? Ta barwa to symbol ładu i harmonii, stabilności, nadziei i wolności. Natura pokolorowała całą roślinność na zielono, by człowiek, gdy na nią spogląda, mógł uświadomić sobie, jaki jest w głębi duszy szczęśliwy. Świat zdaje się wówczas dawać nam niezliczone możliwości, okazuje się oazą spokoju i łagodności. Zawsze, gdy patrzę na drzewa, ogarnia mnie wrażenie, że mogę wszystko, że pokonam każdą przeszkodę. Zieleń daje wewnętrzną siłę i motywuje do działania. Już kiedyś pisałam o pięknie naszej Ziemi i teraz znowu muszę powiedzieć,
że otaczająca nas przyroda jest niezrównana. Gdy widzę zieleń drzew skontrastowaną
z błękitem nieba, to nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, w każdym skrawku ciała czuję wolność i miłość do do każdej istoty chodzącej po świecie.

czwartek, 2 lipca 2015

Migawki z upalnego lata Vol. 1. Port. Plaża.

Jak pisałam już wcześniej, w te wakacje nie zamierzam się nudzić. To będzie bardzo aktywnie spędzony, ciekawy i niezwykły czas. Będą nowe miejsca, świetni ludzie, nieprzespane noce, próbowanie, zerwanie z codziennością
i utartymi szlakami. Wolność, miłość, niezależność i Świat. Nie ma dla mnie nic ważniejszego i piękniejszego. Te dwa miesiące okażą się niezapomniane, już teraz to wiem. Już teraz to, co się zdarzyło, nie zniknie z głowy.

Nie umiem robić zdjęć, jednodniowych reportaży z wyprawy też nie chcę pisać. Mam inny sposób na zatrzymanie w pamięci i podzielenie się z Wami najpiękniejszymi wspomnieniami. Będę tu zamieszczać słowne migawki
z najcudowniejszych momentów. Taki nieDziennik. Co Wy na to?


środa, 1 lipca 2015