Zajrzyj do skrzynki pocztowej

Napiszę Ci list. Napiszę Ci co chcesz.

Kochani! Przepraszam, że nie piszę. Przepraszam, że po raz kolejny przepraszam i pewnie i tak niewiele się zmieni. Nie siedzę w kąc...

czwartek, 28 stycznia 2016

Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy

Witam,

Nie, tytuł Was nie myli. To ostatni post na tym blogu. Nie, nie usunę go. Będę odpowiadać na komentarze, ale już nic nowego nie zostanie tu opublikowane. Od dziś zapraszam Was pod inny adres, gdzie już czeka pierwszy wpis.

Na "Życiowej..." zrobiło się ostatnio duszno. Nie czułam się tu dobrze. Potrzebowałam przestrzeni i tego, by uwolnić się od zbyt osobistych postów. Zamiast jednak przewietrzyć, wolałam otworzyć nowe okno.

Bądźcie ze mną dalej, proszę. Działajmy razem. Będzie tylko lepiej.

Subskrybujcie, obserwujcie Instagrama i cieszcie się ze mną nowym miejscem! (wszystkie sugestie mile widziane)

Do widzenia,
,
Z.

Nowy adres 


3 komentarze:

  1. Witam Twój Blog Jest Bardzo Ciekawy I Bardzo Dobry!! Pozdrawiam Martwa Śmierć ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martwa Śmierć (swoją drogą - czy śmierć mogłaby być żywa? pomijając zagłębienie się w jakieś fantastyczne wymyśliki) - dzięki wielkie. Wciąż się rozwijam, ale łechtaj mnie ;)

      Usuń
  2. Fajnie było wpaść na tego bloga, mam nadzieję, że będziesz pisać dalej, trzeba się rozwijać, to niewątpliwie najważniejsze w życiu człowieka (małżeństwo i dzieci to też "rozwój"). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Śmiało wyraź swoją opinię.
I bądź cierpliwy - odpowiadam na każdy komentarz, lubię mieć ostatnie słowo. ;-)