Zajrzyj do skrzynki pocztowej

Napiszę Ci list. Napiszę Ci co chcesz.

Kochani! Przepraszam, że nie piszę. Przepraszam, że po raz kolejny przepraszam i pewnie i tak niewiele się zmieni. Nie siedzę w kąc...

Napiszę Ci list.

Chcę Wam w tym miejscu coś zaproponować.

Pragnę zwrócić się przede wszystkim do tych, którzy podzielają moją pasję słowa. Którzy tak jak ja kochają czytać i pisać. Mają silną potrzebę tworzenia i są kreatywni. Uwielbiają dostawać kartki pocztowe, wiedzą czym jest postcrossing i nad smsy przedkładają listy. Do wiecznych romantyków, marzycieli i tych, którzy niekoniecznie odnajdują się w epoce wszechogarniającej technologii
i cyfryzacji. Mówi Wam coś ten opis, czyżby był o Was? 

Jeśli tak, zapraszam do dalszej lektury.


Gdy byłam mała, w ludziach wciąż żyła tradycja wysyłania życzeń świątecznych pocztą. Pamiętam jak przed Bożym Narodzeniem co roku z babcią zamawiałyśmy kartki z fundacji, gdzie malowały niepełnosprawne dzieci. Przepięknie notabene. Wypisywałyśmy je i wysyłałyśmy znajomym rozsianym po całym kraju. Później ta tradycja zanikła... 
Były wyjazdy na obozy i za granicę, skąd wysyłałam rodzinie i przyjaciołom pocztówki. Sama dostawałam niewiele. Wszystko zmieniło się dwa lata temu, gdy znajoma zapoznała mnie
z ideą www.postcrossing.com/. Cudowne miejsce. Łączy ludzi z pasją. Losujesz osobę, której wyślesz pocztówkę. Później, po tym jak ona ją zarejestruje, ktoś inny losuje Ciebie i wówczas Ty masz niespodziankę. Jeśli chcesz, możesz zdecydować się na tzw, direct swap - umawiasz się
z dowolnie wybranym użytkownikiem i wysyłacie sobie nawzajem kartki. W formie wymiany. Możesz też znaleźć kogoś chętnego do korespondencji, wysłać w świat notes, który wróci do Ciebie zapisany historiami wielu ludzi... Możliwości jest niezliczona ilość. 
Wpadłam po uszy. Nałogowo kupuję kartki, papeterię, ozdoby, niedługo chyba zostanę stałym klientem z platynową kartką w każdym sklepie papierniczym w mieście i na poczcie. Piszę listy, otulam się w koc i piję herbatę, otwierając coraz to nowe skarby ze skrzynki pocztowej.

Czy po tym przydługim wstępie przeczuwacie już, jakie będą moje dalsze słowa?

W myśl zasady "Ludzie listy piszą" pragnę znaleźć tych, którzy zechcieliby otrzymać piękną historię na papierze. Mam nadzieję, że choć część z Was odwdzięczy się tym samym. Proszę, byście "zgłosili" się mailowo, tam ustalimy szczegóły - adres, specjalne wymagania (co do wyglądu, treści...). Nie żądam nic w zamian - chcę sprawić Wam niewypowiedzianą przyjemność, jaką jest czytanie czyichś słów skreślonych na papierze. Później - skuście się na odpisanie, powołajcie do życia Waszą kreatywność i wyobraźnię, wyraźcie siebie.

Mój mail: zosiaakatarzyna@o2.pl

Liczę na Was! Może ktoś z bliskich potrzebuje pocieszenia, słowa wsparcia, słów wiary i nadziei, miłości? Z chęcią wyślę mu list, tylko dajcie znać.

Do napisania,
Z.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Śmiało wyraź swoją opinię.
I bądź cierpliwy - odpowiadam na każdy komentarz, lubię mieć ostatnie słowo. ;-)